Szefowie FOX'a przyznali ostatnio, że są gotowi wrócić do kultowej serii "FIREFLY". Prawdopodobnie w grę wchodzi reboot serii. Jest jeden warunek - FOX oznajmił, że wszystko jest do zrobienia, ale do projektu musi wrócić jego ojciec, czyli niezastąpiony Joss Whedon. No to do roboty panowie i panie, wkładać zakurzone płaszcze i działamy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 lutego 2017
Kultowy "Firefly" wraca do gry!
piątek, lutego 10, 2017
browncoats, coś na progu, czasopismo coś, FOX, Joss Whedon, Magazyn COŚ, pulp, science fiction, serenity, seria, serial, space opera, telewizja
No comments
poniedziałek, 24 października 2016
Magazyn Coś: Znamy twarz młodego Lando!
poniedziałek, października 24, 2016
czasopismo coś, film, george lucas, gwiezdne wojny, han solo, kino, Lando Calrissian, Magazyn COŚ, sci-fi, science fiction, space opera, star wars
No comments
Wiemy już, kto
wcieli się w rolę Lando Calrissiana, towarzysza Hana Solo w
nadchodzącym filmie opowiadającym o latach młodości słynnego
przemytnika. Będzie to Donald Glover, aktor znany między innymi z
występów w serialu komediowym "Community". O tym, jak Glover
odnajdzie się w tak ważnej dla jego przyszłej kariery roli,
przekonamy się 25 maja 2018 roku.
niedziela, 18 września 2016
Magazyn Coś: Małe szanse na telewizyjny serial w uniwersum Star Wars
niedziela, września 18, 2016
ABC, animacja, coś, coś na progu, czasopismo, fantastyka, film, kino, lucasfilm, Magazyn COŚ, rebelianci, science fiction, serial, space opera, Star Wras, telewizja
No comments
Wszelkie znaki na niebie i ziemi, ale przede wszystkim głosy włodarzy Disneya mówią, że w najbliższym czasie nie ma co się spodziewać aktorskiego serialu wyprodukowanego przez LucasFilm dla telewizji. Wszystko ze względu na ogromne zaangażowanie koncernu w tworzenie kolejnych kinowych filmów ze świata Star Wars (a plany na kolejne tytuły sięgają już 2020 roku). Na pocieszenie pozostaje nam jedynie zapowiedź jednego z szefów stacji ABC, Bena Sherwooda, który w wywiadach wspomina, że są duże szanse na kolejny serial animowany. Disney nie rezygnuje także z dobrze przyjętej serii "Rebelianci" (sezon 2 na DVD w Polsce pojawi się już w październiku).
środa, 7 września 2016
Pamiętajcie o Star Treku...
środa, września 07, 2016
enterprise, fantastyka, kosmos, netflix, netflix polska, pulp, science fiction, seriale, space opera, Star Trek, voyager
No comments
Przypominamy! W tym roku obchodzimy 50lecie Star Treka! Kto jeszcze nie sprawdzał, niech szybko zajrzy na polski Netflix, bo tam - od początku lipca dostępne są pakiety ST seriali: Star Trek: Oryginalna Seria (1966) – sezony 1-3, Star Trek: The Animated Series (1873) – sezon 1 i 2, Star Trek: Następne pokolenie (1987) – sezony 1-7, Star Trek: Deep Space Nine (1993) – sezony 1-7, Star Trek: Voyager (1995) – sezony 1-7, Star Trek: Enterprise (2001) – sezony 1-4. My wychowaliśmy się na łysym... Star Treku!
środa, 29 kwietnia 2015
[RetroGamer#2] Z blasterem przeciwko Imperium - Star Wars: Dark Forces
środa, kwietnia 29, 2015
coś na progu, dark forces, darth vader, film, fps, gry video, gwiezdne wojny, kino, luke skywalker, piotr kistela, retro, retrogamer, sci-fi, space opera, star wars, strzelanka
No comments
Przodek serii Jedi Knight, jeden z najbardziej innowacyjnych fpsów w swoim czasie i zarazem pierwsza w pełni trójwymiarowa gra z uniwersum Gwiezdnych Wojen – oto kultowe Dark Forces.
Innym razem, Luke
Chociaż Dark Forces uchodzi za jedną z ciekawszych gwiezdnowojennych gier, niewiele brakowało, by stała się najsłynniejszą. Pierwotnie bowiem twórcy planowali uczynić jej głównym bohaterem... Luke'a Skywalkera, zaś fabuła obracać się miała wokół wydarzeń z oryginalnej trylogii. Fps z jednym z najsłynniejszych bohaterów w historii popkultury? Świetny pomysł, szkoda tylko, że trafił do kosza. Developerzy uznali, że taka wizja ograniczałaby ich twórczo, więc koniec końców zdecydowali się postawić na zupełnie nowego bohatera i historię osadzoną przed wydarzeniami z Nowej Nadziei. I tak na scenę wkroczył Kyle Katarn, niegdyś oficer wiernie służący Imperium, obecnie najemnik na usługach Rebeliantów
Mroczna strona Troopera
Podczas próby wykradnięcia planów Gwiazdy Śmierci Kyle wpada na trop tajemniczego projektu Dark Trooper - elitarnej jednostki żołnierzy będących, mówiąc prosto, Storm Trooperami na sterydach. Zdając sobie sprawę ze skali zagrożenia nasz bohater postanawia położyć mu kres.
Fabuła Dark Forces, choć dość prosta i przewidywalna, była jedną z tych rzeczy, które wyróżniały grę na tle ówczesnej konkurencji. Wszelkie poczynania gracza były dokładnie wyjaśnione i uzasadnione fabularnie, co stanowiło odmianę od dotychczasowych, mocno pretekstowych historyjek w stylu tej z Duke Nukem 3D. Miłym akcentem okazał się gościnny występ kilku ikonicznych postaci, ze znakomicie zdubbingowanym Darthem Vaderem na czele.
Warto wspomnieć, że sama idea Dark Trooperów, usprawnionych technologicznie super żołnierzy przyjęła się do tego stopnia, że została wykorzystana w kilku późniejszych grach, powieściach, a nawet w pewnej linii zabawek. W efekcie można było nie tylko postrzelać do Dark Trooperów, ale również postawić sobie jednego z nich na półce, lub obok klawiatury.
Stara, ale jara (i to jak!)
_12.png)
„Po raz pierwszy każdy będzie miał okazję swobodnie przechadzać się po świecie w uniwersum Gwiezdnych Wojen” - tak przed premierą swojego dzieła wypowiadał się główny projektant Dark Forces, Daron Stinnet. I miał rację: Dark Forces było pierwszą w pełni trójwymiarową grą osadzoną w świecie wykreowanym przez George'a Lucasa. To właśnie ona ustawiła podwaliny pod takie tytuły jak Battlefront czy Republic Commando, zaś dzięki jej kontynuacji narodziła się kultowa seria Jedi Knight.
Jest to też jeden z nielicznych, klasycznych fpsów, które zestarzały się w bardzo godny sposób. Duża w tym zasługa rewolucyjnych, jak na tamte czasy rozwiązań w mechanice. Kyle mógł nie tylko skakać, ale także – uwaga - spoglądać w górę i w dół! Dzisiaj brzmi to śmiesznie, ale w 1995 roku był to ogromny postęp w zakresie pierwszoosobowych strzelanin.
Sam gameplay to staroszkolna klasyka: poruszamy się w przypominających labirynty poziomach w poszukiwaniu niezbędnych przedmiotów czy przełączników, strzelając po drodze do wszystkiego, co się rusza. A było do czego strzelać: żołnierze Imperium, mackowate stwory, droidy czy wreszcie potężni Dark Trooperzy - wielu z napotkanych wrogów skojarzycie z filmowej trylogii. Także lokacje wciąż mogą się podobać: pomimo dwudziestu lat na karku zaskakują szczegółowością i wiernym oddaniem filmowego klimatu.
Dark Forces to świetna, klimatyczna gra, która obroniłaby się i bez wsparcia kultowej marki. Mam szczerą nadzieję, że seria ta doczeka się kolejnej odsłony lub przynajmniej remake'a z krwi i kości. W międzyczasie zachęcam was do sięgnięcia po oryginał. Jeśli lubicie Gwiezdne Wojny, lub po prostu macie ochotę na klasyczną, oldschoolową strzelankę na pewno nie będziecie zawiedzeni. Zwłaszcza że Dark Forces jest dostępne na platformie GOG.com za około dwanaście złotych. To całkiem niska cena jak za taki klasyk.
Piotr Kistela





