Krwawa królowa pulpu wróci w nowej komiksowej serii. Aż strach pomyśleć, że historia Vampirelli jest wciąż rozwijana i nieustannie ewoluuje od przeszło 45 lat! Ostatni raz komiksy o seksownej wampirzycy-kosmitce przeżywały renesans w 2010 roku, teraz za jej come back odpowiada nowy zespół twórców - pisarz Paul Cornell ("Doctor Who"), rysownik Jimmy Broxton i redaktor serii - Matt Idelson. Autorzy zapowiadają powrót klasycznych motywów i zgrabne wymieszanie wątków gotyckiego horroru z science-fiction. Szykują się jednak spore zmiany w wizerunku Vampirelli, która nie ma być już tak wyzywająca jak wcześniej, a jej nowy image będzie ukłonem w stronę dzisiejszych CZYTELNICZEK komiksów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 października 2016
Magazyn Coś: Szykuje się wielki powrót Vampirelli!
piątek, października 07, 2016
gotyk, groza, horror, komiks, powrót, pulp, science fiction, vampirella, wampir, wampiry, weird
No comments
niedziela, 18 września 2016
Magazyn Coś: Wampiry z kultowego "Lost Boys" powracają w komiksie!
niedziela, września 18, 2016
80s, coś, coś na progu, czasopismo, horror, komedia, komiks, lost boys, Magazyn COŚ, pulp, straceni chłopcy, wampir, wampiry
No comments
Vertigo do spółki z Warner Brothers wypuści mini serię komiksową, która będzie bezpośrednią kontynuacją kultowego wampirycznego komedio-horroru z 1987 roku, czyli "Lost Boys". Kolejne odcinki będą wychodziły co miesiąc, a historia opowiada o zmaganiach braci Michaela i Sama oraz wspomagających ich młodocianych łowców wampirów - Edgara i Allana Frogów z nowym gangiem wampirów-motocyklistów. Krwiopijcy przybywają do Santa Carla, aby wyrównać rachunki i odebrać Michaelowi piękną Star. Komiks ma zachować wyjątkowy klimat lat 80tych i styl horrorów z kaset VHS.
poniedziałek, 12 września 2016
Nowy serial o wampirach na podstawie powieści Sary Beth Durst
poniedziałek, września 12, 2016
bella thorne, bloody, coś, coś na progu, czasopismo, Drink, fantastyka, horror, krew, Love, Magazyn COŚ, pulp, sarah durst, scream queens, serial, Slay, wampir, wampiry, weird
No comments
Jedna z horrorowych Scream Queens - Bella Thorne ("Scream" TV series, "Amityville: The Avakening") pracuje nad serialową adaptacją powieści grozy, "Drink, Slay, Love" (Sarah Beth Durst) dla Lifetime Network. Książka opowiada historię szesnastoletniej wampirzycy - z natury złej i okrutnej, którą niespodziewanie w serce ugodził magiczny jednorożec... Od tego czasu niedobra i złośliwa Pearl, staje się nie tylko odporna na światło słoneczne, ale także zmienia się jej charakter. Wysłana z misją znalezienia ofiar na krwistą rzeź dla swojego mistrza i reszty wampirzej rodziny, Pearl zaczyna mieć wątpliwości natury etycznej. Bella Thorne zagra także jedną z głównych ról w serialu, którego premierę zaplanowano na przyszły rok.
wtorek, 11 listopada 2014
Vincent Price powraca w teledysku Deep Purple!
wtorek, listopada 11, 2014
coś na progu, deep purple, horror, muzyka, pulp, pulp horror, teledysk, thriller, vincent price, wampir, weird
No comments
Deep Purple to brytyjski zespół, który na rockowej scenie zaistniał czterdzieści sześć lat temu.
Uważani za prekursorów heavy metalu i hard rocka wydali aż 19 albumów. W maju 2013 roku, po raz pierwszy od 20 lat, pojawił się nowy teledysk zatytułowany „Vincent Price”, będący hołdem dla aktora występującego w filmach grozy. Mimo że początkowo związał on swą karierę z dramatami, przez jego późniejsze role w horrorach zaczęto nazywać go Mistrzem Grozy. Jego charakterystyczny głęboki głos był jednym z głównych czynników tworzących w filmach atmosferę pełną napięcia. Wystąpił w takich filmach jak Edward Nożycoręki, Gabinet woskowych ciał czy Odrażający dr Phibes. Ponadto użyczył głosu w utworze Michaela Jacksona – Thriller.
Oglądając klip, zastanawiamy się jednak, o co tak właściwie chodzi – pojawiają się bowiem różne nawiązania do Vincenta Price’a, kina niemego i horrorów.
1. Na początku teledysk traci kolory, wszystko staje się czarno-białe, a bohaterowie trafiają na ekran kina niemego.
2. … gdzie czeka na nich Vincent Price przedstawiony jako wampir (Klub potworów?)
3. Zaproszenie gości do stołu przywodzi na myśl jeden z filmów, w którym grał Price – Dom na przeklętym Wzgórzu. Para zostaje uwięziona w domu pełnym potworów.
4. Mumia, Frankenstein, Dracula, czyli bohaterowie kina grozy.
5. A na koniec cały zespół zamienia się w figury woskowe, nawiązując do ofiar Gabinetu Woskowych Figur, w którym Vincent Price wciela się w rolę rzeźbiarza.
Klaudia Stępień
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Coś na progu recenzuje - "Zapach spalonych kwiatów" (Melissa de la Cruz)
poniedziałek, stycznia 02, 2012
groza, Melissa de la Cruz, recenzja, wampir, Zapach spalonych kwiatów, Znak
No comments
Na oficjalnym blogu czasopisma "Coś na progu" będą regularnie pojawiały się recenzje najnowszych książek, filmów, gier i komiksów, związanych z grozą, kryminałem i opowieściami niesamowitymi. Specjalne "polecanki" naszych recenzentów trafią również do kolejnych numerów papierowego i elektronicznego wydania pisma. Zapraszamy do współpracy także zewnętrznych recenzentów. Przysyłajcie swoje teksty na redakcyjnego maila: cosnaprogu@gmail.com z dopiskiem blog.
Melissa de la Cruz - "Zapach spalonych kwiatów" (Wydawnictwo Znak)
Książka może być serialem. Naprawdę. Proszę tylko pomyśleć - krótkie, dynamiczne rozdziały są odpowiednikami odcinków. Każdy rozbudza zainteresowanie i pozostawia w czytelniku niepokojącą ciekawość, która skłania do przeczytania następnego. Jest miłość. Koniecznie z przeszkodami, zawiłościami i wieloma wątkami pobocznymi. Są sensacje, akcja budująca napięcie. Słowem – nie może być nudno.
Wielu popularnych autorów pisze dziś w ten sposób. I podobnie jak w telewizji, ich książki odnoszą ogromne, można powiedzieć masowe sukcesy. Na przykład Kod da Vinci Dana Browna lub Zmierzch Stefanie Meyer.
Nie chciałabym, żebyście odnieśli wrażenie, że w pewien sposób trywializuję tego rodzaju literaturę. Wręcz przeciwnie. Tworzenie takich tekstów, budowanie odpowiedniej narracji wymaga przecież określonych kompetencji pisarskich i umiejętności kreowania ciekawych historii. Dostrzegam po prostu pewną analogię między tym konkretnym rodzajem książek a serialami telewizyjnymi. Zdaje się, że pop kultura na dobre wkroczyła do świata literatury i bardzo dobrze się w nim czuje.
Owo serialowe porównanie podsunęła mi książka Melissy de la Cruz Zapach spalonych kwiatów. Autorka jest amerykańską pisarką znaną już polskiemu czytelnikowi przede wszystkim dzięki sadze Błękitnokrwiści, opowiadającej losy współczesnych wampirów. Co ciekawe postaci z Błękitnokrwistych pojawiają się też w Zapachu spalonych kwiatów. Wydaje się, że to takie oczko puszczone w stronę fanów.
Zapach spalonych kwiatów to historia trzech czarownic żyjących w świecie śmiertelników. Z powodu jakiegoś tajemniczego zdarzenia w odległej przeszłości, na czarownicach spoczywa wyrok zakazujący im praktykowania magii. Wiodą więc spokojne życie na północy Stanów Zjednoczonych, do momentu, kiedy w ich miasteczku zaczynają dziać się podejrzanie dziwne rzeczy. Od tej chwili fabuła książki zmierza do rozwiązania wielkiej zagadki.
Nie wiem dlaczego, ale nie potrafiłam do końca uwierzyć w tą opowieść. Nie potrafiłam w pełni oddać się biegowi zdarzeń. Może to wina swego rodzaju schematyczności i przewidywalności , która na pewnym poziomie lektury zaczyna irytować. Albo też zakończenie, które szczerze mówiąc rozczarowało mnie (a nie ma chyba nic gorszego niż zawód na koniec powieści). Sięgając po Zapach spalonych kwiatów spodziewałam się dobrej rozrywki. Byłam naprawdę ciekawa tej historii. Teraz jednak czuję niedosyt. Dlatego w szkolnej skali ocen przyznałabym jej dostateczny plus.
Książkę na pewno mogę polecić osobom lubiącym połączenie romansu z fantasy. Wszyscy, którym się ona spodoba, będą zadowoleni z faktu, że w epilogu autorka wyraźnie daje do zrozumienia, że ukaże się następna część przygód trzech czarownic. Może to zapowiedź nowej magicznej sagi?
Renata Łukaszewska
Książka do kupienia w księgarni internetowej Merlin.










