Adres facebook

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2016

Magazyn Coś: Gremliny zaatakują prosto z winyla!

Studio Mondo, które zna się na swojej robocie, przygotowuje świąteczne, winylowe wydanie soundtracku z kultowych i ekstremalnie pulpowych "Gremlinów". Oryginalną ścieżkę stworzył w 1984 roku znakomity Jerry Goldsmith, a gratką dla kolekcjonerów, okaże się z pewnością wyjątkowa okładka grudniowego wydania. Grafikę stworzono w ten sposób, że po przetarciu jej mokrą szmatką albo pod wpływem ultrafioletowego światła, ukazują się ukryte na niej szczegóły i niewidoczne wcześniej elementy obrazu. Sztuczka wykreowana przez Phantom City Creative jest oczywiście nawiązaniem do fabuły filmu. No dobra. To my już nie szukamy prezentu na Święta. Chcemy taki winyl!

czwartek, 7 maja 2015

Wampiryczne country śmierci - The Coffinshakers

Poznajcie Roba. Rob jest dziwny. Śpiewa o wampirach, wiedźmach i wilkołakach, ubiera się na czarno i jest odrobinę przerażający. Podobnie jak jego muzyka.


Nie, nie jestem wampirem, nieumarłym też nie. 
Smak krwi odpowiada mi, to nie fikcja – odliczam dni! 
Kiedy przyjdę, usłyszysz ich krzyk
Drakula powstał z martwych!


Cytat z utworu Dracula has risen from the grave dobrze oddaje charakter The Coffinshakers. To jeden z z najoryginalniejszych zespołów z jakimi przyszło się nam zetknąć. W swoich utworach sięgają do popkulturowej grozy – Drakuli, zombie, demonów, czarownic i wychodzi im to naprawdę dobrze.

Frontmanem zespołu jest Rob Coffinshaker (a właściwie Rob Fjällsby). Jako nastolatek swoją przyszłość lokował w death metalu. Początkowo grał na perkusji, ale szybko porzucił ją dla śpiewu i gry na gitarze. Jako piętnastolatek wraz z różnymi zespołami nagrał 5 dem, ciągle poszukując swojej drogi. Rok później to czas pierwszej płyty Szweda.

W 1995 roku powstał band The Coffinshakers, dzięki któremu Rob zmienił się nie do poznania. Jego szafa zaczęła przypominać dyspozytornię funeralnych garniturów, a on sam zaczął dziwaczeć. Pasję do starych horrorów i motywów grozy przekuł w muzykę.

Ma głęboki, niski głos i jak sam twierdzi - gra wampiryczne country śmierci.

Udało im się wydać dwie, utrzymane w ponurym tonie, płyty – The Coffinshakers (2007) i We are the Undead (2000). W każdym utworze dostrzec można nawiązania do horroru. Pojawiają się tam między innymi:

 Budzące się po zachodzie słońca wampiry
Return of the Vampire


Czarownice i pojawiające się podczas Nocy Walpurgii demony
Walpurgis Night


Klątwę grobowca mumii
Curse of mummy's tomb


Mroczne cmentarze i groby
You call this graveyard, i call this home


Na dokładkę polecamy ciekawie zrealizowany teledysk The Coffinshakers do Last night down by the grave z ostatniej płyty. Idealna romantyczna ballada, w której wybranka jest... No właśnie.




Klaudia Stępień

wtorek, 11 listopada 2014

Vincent Price powraca w teledysku Deep Purple!

Deep Purple to brytyjski zespół, który na rockowej scenie zaistniał czterdzieści sześć lat temu.

Uważani za prekursorów heavy metalu i hard rocka wydali aż 19 albumów. W maju 2013 roku, po raz pierwszy od 20 lat, pojawił się nowy teledysk zatytułowany „Vincent Price”, będący hołdem dla aktora występującego w filmach grozy. Mimo że początkowo związał on swą karierę z dramatami, przez jego późniejsze role w horrorach zaczęto nazywać go Mistrzem Grozy. Jego charakterystyczny głęboki głos był jednym z głównych czynników tworzących w filmach atmosferę pełną napięcia. Wystąpił w takich filmach jak Edward Nożycoręki, Gabinet woskowych ciał czy Odrażający dr Phibes. Ponadto użyczył głosu w utworze Michaela Jacksona – Thriller.


Oglądając klip, zastanawiamy się jednak, o co tak właściwie chodzi – pojawiają się bowiem różne nawiązania do Vincenta Price’a, kina niemego i horrorów.

1. Na początku teledysk traci kolory, wszystko staje się czarno-białe, a bohaterowie trafiają na ekran kina niemego.



2. … gdzie czeka na nich Vincent Price przedstawiony jako wampir (Klub potworów?)


3. Zaproszenie gości do stołu przywodzi na myśl jeden z filmów, w którym grał Price – Dom na przeklętym Wzgórzu. Para zostaje uwięziona w domu pełnym potworów.


4. Mumia, Frankenstein, Dracula, czyli bohaterowie kina grozy.



5. A na koniec cały zespół zamienia się w figury woskowe, nawiązując do ofiar Gabinetu Woskowych Figur, w którym Vincent Price wciela się w rolę rzeźbiarza.


Klaudia Stępień

Szukaj